wtorek, 24 październik 2017

Wolontariat

Od września 2011 roku z naszym Ośrodkiem współpracuje młodzież z Zespołu Szkół w Kamienicy Królewskiej. W ramach wolontariatu uczestniczą w różnych przedsięwzięciach organizowanych w placówce. Pod opieką pani Dominiki Formela oraz pana Bartłomieja Leszk pomagają w opiece nad dziećmi. W ramach integracji z osobami niepełnosprawnymi uczestniczyli m.in. w obchodach 10-lecia działalności Fundacji Pomocy Dzieciom Niepełnosprawnym "Uśmiech Dziecka", pomagali w przygotowaniu świątecznych ozdób, balu karnawałowym. Świetną zabawę zapewnili podopiecznym  w "walentynki", prezentując przedstawienie pt: "Zakochani są wśród nas".

O zadowoleniu i radości jaką niesie taka integracja niech świadczą poniższe zdjęcia.

    

    

    

    

A oto wspomnienia wolontariuszy, które najlepiej pokazują jak można w ciekawy i interesujący sposób spędzić czas integrując się z niepełnosprawnymi rówieśnikami.

W pewien  wtorkowy poranek wraz z panem Bartkiem Leszk i panią Dominika Formela pojechaliśmy do fundacji  "Uśmiech Dziecka".  Każdy z wolontariuszy przebrał się za wybraną postać z bajki. Po przyjeździe na miejsce opiekunowie przydzielili każdemu z nas dziecko, którym mieliśmy się opiekować. Moim podopiecznym został Dominik, który nie odstępował mnie na krok ku mojej uciesze. Przy dźwiękach muzyki razem z podopiecznymi tańczyliśmy  w rytm ulubionych piosenek wychowanków.  Po zabawie  ubrałam małego Dominika  i przygotowałam go do wyjazdu do domu. Następnie pomogliśmy opiekunom posprzątać salę. Potem wraz z nauczycielami wróciliśmy do domu. Bardzo mile wspominam te chwile.

Alicja Bulczak

W pierwszy wtorek ferii w ośrodku w Szklanej, odbył się bal karnawałowy. Z tej okazji młodzież z naszej szkoły (w tym również ja) poprzebierana za bajeczne postace udała się tam, by urozmaicić zabawę. Uśmiechy na twarzach moich podopiecznych świadczyły o tym, że podobała im się taka forma zabawy. Dzieci wspaniale współpracowały, nie krępowały się, były rozluźnione - prosiły do tańca. Ta atmosfera udzieliła się również mi. Odwzajemniałam ich uśmiechy i radości. Nie wiedziałam, że tak mało potrzeba, aby uszczęśliwić drugiego człowieka.

Anna Dobek